Litwos część 19
Bez obawy popełnienia przesady rzec można, że w literaturze naszej, nie wyłączając nawet jej dzieł najgenialniejszych, żaden utwór polski nie był natychmiast po wyjściu przedmiotem równie licznych i krzykliwych uniesień, żaden nie rozbiegł się prędzej po rozmaitych warstwach społeczeństwa, żaden nie wzbudził współcześnie z narodzinami swymi tyle zajęcia, żadnego nie obnoszono z takim tryumfem w dziennikach, jak Ogniem i mieczem. (więcej…)
Litwos część 18
Tyle wystarczało dla owego Bartka, który kolbą rozbił turkosów, zdobył trzy sztandary, który nauczyciela, Niemca, zanurzył głową w beczce z pomyjami!
Przypatrzmy się jego uczuciom.
Stojąc na warcie, słyszy rozmowę dwu skazanych na rozstrzelanie jeńców — Polaków. To go wzrusza. „Chwila jeszcze, a krzyknie: «Paniczu, toć ja chłop!…»” 63 Ale nadeszła zmiana straży. (więcej…)
Litwos część 17
Dyletantyzm państwa Jarzyńskich w sprawach obywatelskich i opiece nad ludem z tej powiastki przypomina Szkice węglem, ale jeżeli Rzepa i wszyscy chłopi Sienkiewicza są tylko głupimi Samsonami, to Bartek w obu właściwościach stoi na szczycie. (więcej…)
Litwos część 16
Pytaliśmy przed trzema laty i powtórzymy to dzisiaj: gdzie Sienkiewicz u nas dostrzega gospodarstwo i rozbój demokratów w pałacach książęcych? Można gęgać, ale przynajmniej wtedy, gdy zwycięzcy pod Kapitolem. Tymczasem u nas, a podobno i w Galicji, de-mokratyzm jest podrzutkiem, którego społeczeństwo niedawno przytuliło i wychowuje. Tak jeszcze młody, że nie miał czasu nauczyć się zbrodni, a dla zachowania życia wiele już cnót w sobie wykształcił, wiele nawet sił Sienkiewiczowi do dawnych utworów udzielił. Autor Humoresek z teki Worszylły, Na marne i Na jedną kartę tego pierwiastku nigdy głębiej nie rozumiał i przedstawiał go sobie jako szereg szczęśliwych lub nieszczęśliwych szturmów „ludzi nowych” do szlacheckiej twierdzy dla zdobycia uroczej księżniczki, hrabianki lub przynajmniej „panny z towarzystwa”. Żaden wszakże, a więc i nasz, postęp o takie mury głów nie rozbijał. (więcej…)
Litwos część 15
Urodziny 5-aktowego dramatu poprzedziła prawdziwa kanonada salw pochwalnych. Nazwano go także „arcydziełem”, które „w naszej literaturze dramatycznej zajmie jedno z najpierwszych miejsc”!S, a reklama trąbiła z taką zawziętością, że zdawało się, iż dni panowania Shakespeare’a w królestwie Melpomeny są policzone. Po wystawieniu sztuki nastąpił mały odpływ chwalby, z wyjątkiem wszakże „Prawdy” (za co ona dotąd przyprawia „Słowo” o paroksyzmy gniewu, a jej redaktor, prócz ohydnej napaści, był nawet przedmiotem żakowskiego odwetu ze strony Sienkiewicza 5ł), z wyjątkiem, mówię, „Prawdy” i „Ateneum”57 żadne, o ile pamiętam, pismo nie odważyło się powstrzymać tego huraganu życzliwych powinszowań. (więcej…)
Litwos część 14
Jeszcze po powrocie z Ameryki Sienkiewicz przez pewien czas farbował się na czerwono, jeszcze w felietonach drwił z tych, którzy wstrzymują ociążale u nas wlokący się rydwan postępu, krzycząc: „pru!” 49 jak gdyby jego rumaki pędziły rozbiegane. Ale pomału de-mokratyzm amerykański wywietrzał z głowy, sztuczny animusz omdlał, szychy i pozory opadły, a wypadkową krzyżujących się uczuć był obecny, szlachecki kierunek autora Szkiców węglem, najbardziej zgodny z jego upodobaniami i wygodą życia. Mówię: kierunek szlachecki, gdyż na szale sądu kłaść trzeba nie tylko utwory powieściowe, w których często chłopi grają role bohaterów, ale i całą działalność dziennikarską. Sienkiewicz od lat kilku jest redaktorem „Słowa”50, filii banku stańczykowskiego. (więcej…)
Litwos część 13
A teraz Za chlebem (IV, 227): „Nagle krzyk rozległ się między stojącymi bliżej wejścia. Bałwan wybił drzwi i runął na salę; woda z szelestem rozpłynęła się po wszystkich kątach; kobiety poczęły wrzeszczeć i chronić się na łóżka [...] Po chwili wszedł oficer służbowy z latarką w ręku, cały mokry i zaczerwieniony. W kilku słowach uspokoił kobiety, że woda dostała się tylko wypadkiem” itd.43 Jestże to ubóstwo wyobraźni? Nie, jest to tylko niedbałość, która pozostawia dość liczne skazy na utworach Sienkiewicza. (więcej…)
Litwos część 12
Wspomniałem, że podróż amerykańska wzmocniła talent Sienkiewicza i pozwoliła mu zebrać obfity materiał obserwacyjny. Oprócz wymienionych korespondencji i szkiców napisał on bądź za granicą, bądź w kraju, w dość szybkim następstwie kilka nowel, z tego właśnie zasobu poczerpniętych. Komedia z pomyłek — wesoła historia współ-zawodniczej waśni między kramarzem i kramarką, zakończonej małżeństwem; Latarnik — ustęp z życia polskiego tułacza, dozorcy latarni morskiej, który raz zapomniał jej zapalić zaczytawszy się w Panu Tadeuszu i stracił miejsce; Orso — sielanka małych akrobatów, którzy, obici przez właściciela cyrku, uciekli na pustynię; wreszcie powiastka najobszerniejsza i tendencyjna Za chlebem. (więcej…)
Litwos część 11
Chłop w Szkicach, węglem — zapamiętajmy to — jest nie ociosanym i bezmyślnym słupem, ożywionym głównie dzikimi instynktami. Ma tak słabe poczucie sprawiedliwości, że gdy wpuścił w „pańską” koniczynę woły, które objadłszy się pozdychały, „pan” winien mu za nie zapłacić. Posłuchajmy, jak on przez usta dwojga zwaśnionych małżonków skarży się w sądzie: „A to ta psia jucha już dawno spokoju mi nie daje. Przyszedem, jak kto dobry, na podwieczerz, a ona do mnie: «Ty psie, kasztanie, powiada, to gospodarz jeszcze w polu, a ty, pada, przychodzisz już do domu? Za piecem, pada, się układziesz i będziesz na mnie mrygał? (więcej…)
Litwos część 10
Jestem przekonany, że gdyby pan Jan na Łysempolu Łysopolski, najczystszej krwi i najtwardszego karku karmazyn, wyjechał do Ameryki, gdyby przyjrzał się potędze tego kraju i owocom jego cywilizacji, rosnącym nie na tym drzewie, które szczepi ręka szlacheckich Lewitów, z pewnością pod pierwszym wrażeniem napisałby do żony w liście: „Tu świat przewrócony; gospodarują chamy, ale lepiej niż u nas hrabiowie.” Nic dziwnego przeto, że człowiek młody, wrażliwy, ukształcony, który jeszcze nie był w prasie rezydentem stańczyków i z rąk wielkopańskich nie otrzymał wawrzynów, że Sienkiewicz — jak większa część beletrystów — pisarz bez stałych zasad27, tylko z upodobaniami, uległ silnemu wpływowi otoczenia i zdemokratyzował się. (więcej…)