Litwos część 29
Najważniejszą i dla każdego autora rozstrzygającą jest odpowiedź na pytanie, co on wnosi do literatury swojego narodu. Jako myśliciel Sienkiewicz dotąd nie wniósł nic nowego; jako artysta nie wprowadził nowych zasad twórczości artystycznej, lecz rozwinął i udoskonalił technikę poprzedników: Kaczkowskiego, Rzewuskiego, Kraszewskiego, zapożyczywszy nieco środków artystycznych od Daudeta, OuidyM i innych autorów zagranicznych. Jest to dziś w młodym pokoleniu powieściopisarzów talent najwybitniejszy, ale, jak wszystkie talenty pochodne, wzbogaca literaturę bardziej ilościowo niż jakościowo. Względem wielkich mistrzów sztuki pozostaje on w tym stosunku, w którym np. pozostają zdolni technicy, ulepszający genialne wynalazki. Dodana szrubka, zmienione koło rozpędowe lub inny układ jego rur — wszystko to dla lokomotywy są rzeczy ważne, nawet zapewniają swym autorom prawo patentu, stanowią wszakże drobne postępy wobec pomysłów Stephensona i Watta. Sienkiewicz nie stworzy szkoły i pozostanie uczniem, ale uczniem utalentowanym. Toteż literatura polska, witając go, nie potrzebuje przybierać się w świąteczne szaty i dawać mu do rąk palmy mesjanicznej, ale musi w nim widzieć jedną z dzielniejszych sił na teraźniejszość i przyszłość najbliższą.
Comments are closed for this entry.