Litwos część 27
Jest to daleko większa wada powieści Ogniem i mieczem niż wszystkie inne, niż wykazana mu nieznajomość Ukrainy i jej języka ‘. A jednakże przeoczenie to wytłomaczyć sobie łatwo. Sienkiewicz musiał zakryć przyczyny wybuchu, ażeby nie popsuć sobie apoteozy szlacheckiej, o którą mu głównie chodziło. Wtedy bowiem z ramion sławionych „królewiąt” spadłyby majestatyczne togi i ukazała się szpetna nagość. Tego nie mógł zrobić redaktor „Słowa”, stańczyk rozwieszający papierową chorągiew z pobożnymi wykrzykami na znak swego udziału w pielgrzymce do Częstochowy (przed kilku laty)”. Była to wszakże ze strony autora zbyt wielka ofiara dla „obozu”, bo głównie dzięki jej powieść stała się tylko kalejdoskopem bitew.
Przejrzawszy całkowitą działalność Sienkiewicza, otrzymujemy w rezultacie taki jego wizerunek. Jako myśliciel nie posiada on żadnych stałych zasad, lecz upodobania, które zawsze ciągnęły go w stronę szlachecką. W społeczeństwie widzi głównie dwa stany: bezgranicznie głupich, nieokrzesanych, półdzikich chłopów oraz prawych, trochę dla ludu za obojętnych, ale szlachetnymi popędami dobrej krwi ożywionych panów. Inne stany społeczne dla Sienkiewicza prawie nie istnieją. Jest to zadziwiającym i niezmiernie charakterystycznym, że pisarz młody, a więc na współczesność czulszy, ani jednym obrazkiem, ani jedną postacią nie zaznaczył w swych utworach nowego, a tak ważnego żywiołu, który sprowadził wrzenie w całej Europie i rozpłynął się w naszym łonie, podczas gdy starsi autorowie nie przeszli mimo tego prądu 81. Skutkiem tego stary Jeż jest żywotniej-szy niż młody Sienkiewicz. Jeżeli ostatnie pokolenia czytają Ogniem i mieczem lub Hanią, to tylko dla przyjemności estetycznej. Cała płonąca ku nowym ideom młodzież nie otwiera książki Sienkiewicza z drżeniem i nie zamyka jej z zachwytem (jak rosyjska czytając Turgieniewa), gdyż wie, że oprócz głupiego chłopa i rozumnego pana lub jakiegoś odwaru ludowego, który wsiąka w gąbkę szlachecką, nic innego nie znajdzie.
Comments are closed for this entry.